Prośba o niewrzucanie do wspólnych worów
Niezwykle elokwentna pani politolog z silną trwałą ondulacją, autorytatywnie stwierdziła wczoraj w studiu TVN24, że pan prezydent i pan premier zachowują się jak chłopcy w piaskownicy. Do tej piaskownicy odwołują się już wszyscy, od SLD do Kłopotka. To dziwne, bo ja pamiętam, że w mojej piaskownicy spory rozstrzygało się szybko i sprawnie. Piachem w oczy albo wiaderkiem w łeb. Może dlatego, że sprzęt był wtedy blaszany.
Na mojej ulubionej stronie "SpieprzajDziadu.com" też piszą, że spór jest żenujący, że nikt nie chce odpuścić, że przykro na to patrzeć. Że Miler i Buzek z Kwaśniewskim w porównaniu z tymi dwoma to była klasa. Generalnie wrzuca się obu polityków i ich kancelarie do jednego wora z napisem gówniarze. Ale czego wrzucając tam ich oczekujemy? Że się zawstydzą? Żart. A może chcemy żeby Tusk odpuścił? Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie ma najmniejszej wątpliwości, że prezydent nie odpuści. Bo on musi ciągle udowadniać, że jest najlepszy. Przecież z powodu całych pokładów kompleksów nie pozwoli sobie na żaden gest wskazujący na to, że posiada mniejszą wiedzę w jakimkolwiek temacie. Przecież temu człowiekowi zdarzało się poprawiać tłumaczy i jeszcze się tym publicznie chwalić. Czy ktokolwiek sobie wyobraża prezydenta, który jak Sikorski, błaga na kolanach (siedząc co prawda) kogokolwiek żeby czegoś nie robił? Dlatego proszę uprzejmie wszystkich, którzy to czytają, o mniejszą symetrię przy ocenie obu polityków. Tusk poprzednio ustąpił, Drzewiecki dla dobra kibiców i piłkarzy i ku naszemu żalowi, ustąpił PZPN. Czy chcemy żeby Tusk znów ustąpił? Żeby ustępował już zawsze? Dla dobra czego? Świętego spokoju?
Na mojej ulubionej stronie "SpieprzajDziadu.com" też piszą, że spór jest żenujący, że nikt nie chce odpuścić, że przykro na to patrzeć. Że Miler i Buzek z Kwaśniewskim w porównaniu z tymi dwoma to była klasa. Generalnie wrzuca się obu polityków i ich kancelarie do jednego wora z napisem gówniarze. Ale czego wrzucając tam ich oczekujemy? Że się zawstydzą? Żart. A może chcemy żeby Tusk odpuścił? Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie ma najmniejszej wątpliwości, że prezydent nie odpuści. Bo on musi ciągle udowadniać, że jest najlepszy. Przecież z powodu całych pokładów kompleksów nie pozwoli sobie na żaden gest wskazujący na to, że posiada mniejszą wiedzę w jakimkolwiek temacie. Przecież temu człowiekowi zdarzało się poprawiać tłumaczy i jeszcze się tym publicznie chwalić. Czy ktokolwiek sobie wyobraża prezydenta, który jak Sikorski, błaga na kolanach (siedząc co prawda) kogokolwiek żeby czegoś nie robił? Dlatego proszę uprzejmie wszystkich, którzy to czytają, o mniejszą symetrię przy ocenie obu polityków. Tusk poprzednio ustąpił, Drzewiecki dla dobra kibiców i piłkarzy i ku naszemu żalowi, ustąpił PZPN. Czy chcemy żeby Tusk znów ustąpił? Żeby ustępował już zawsze? Dla dobra czego? Świętego spokoju?
Komentarze