sobota, 18 października 2008

Monika Olejnik płakała...

Pisze o tym prasa.
Postanowiłem przytoczyć drugą część wywiadu, bo nie sądzę, żeby wszyscy go widzieli. Czasem wydaje mi się, że ten prezydent nie taki zły, że trochę nieporadny, dziwaczny, ale nieszkodliwy. Takie wywiady jak ten powodują, że mój scyzoryk w kieszonce niepokojąco drży. Cokolwiek by to oznaczało. Oto druga część wywiadu:







0 komentarze:

/* kod sledzenia google */